﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Bliżej ludu”> 
<author_1=”Jerzy Putrament”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-07”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Przodującym rodzajem literackim ubiegłego pięciolecia była proza „ Pamiątka z Celulozy” Newerl'ego stała się już ulubioną książką naszego czytelnika osiągając razem ze „Starym i nowym” Lucjana Rudnickiego najwyższe nakłady. „Bieg do Fragala” Juliana Stryjkowskiego, „Pokolenie” Bohdana Czeszki, „Uczta Baltazara” Tadeusza Brezy, „Piątka z ulicy Barskiej” Kazimierza Koźniewskiego, „Węgiel” Ścibora Rylskiego, „Dni klęski” Wojciecha Żukrowskiego, „Rzeka Czerwona” Mirosława Żuławskiego, „Pokład Joanny” Gustawa Morcinka, reportaże literackie Mariana Brandysa „Spotkania włoskie” i zwłaszcza „Początek opowieści” i są to duże sukcesy artystyczne i księgarskie, są to książki, które zyskały sobie u setek tysięcy czytelników zasłużone, powszechne uznanie. A przecież obok tych pozycji możemy wymienić jeszcze parę dziesiątków książek wybitnych, a chociażby ciekawych. Opowiadania i reportaże Witolda Zalewskiego, „Przy budowie” Tadeusza Konwickiego, „Na przykład Plewa” Bohdana Hamery „Buraczane liście” Marii Jarochowskiej, opowiadania Józefa Kuśmierka, „Lewanty” Andrzeja Brauna, „Wielka próba” Anny Kowalskiej, „Dach nad głową”, Danuty Bieńkowskiej, „Zgodnie z prawem” Jacka Bocheńskiego; „Matka i syn” Albina Bobruka, „Kształt miłości”, Jerzego Broszkiewicza, „Topiela” Zofii Dróżdż – Satanowskiej. „Miasto nowych ludzi” Janiny Dziarnowskiej, „W rodzinie Lebiodów” Juliana Gałaja, „Komuna miasta Łomy” Leona Pasternaka, „Wieżą Babel”. Aleksandra Jackiewicza, „Sprawiedliwi” Tadeusza Łopawskiego, „Żywy ogień” Władysława Machejka, i „Żołnierze czterech rzek” Janusza Przymanowskiego, „Ostatnie ognie” Stanisława Zielińskiego i zwłaszcza jego opowiadania — są to wszystko pozycje zasługujące na uwagę, czasem nie pozbawione ułomności, ale pozwalające spodziewać się po ich autorach rzeczy nowych, o wiele lepszych.
To tempo twórczości prozaicznej bynajmniej nie słabnie. Właśnie w ostatnich miesiącach wyszły tak ciekawe pozycje jak „Władza“ Konwickiego i „Obywatele” Kazimierza Brandysa. Ten ostatni, który w swoim poprzednim cyklu powieściowym „Między wojnami” zaprezentował się już jako dojrzały pisarz, tą najnowszą pozycją dowiódł, że w swoim rozwoju zrobił wyraźny skok naprzód. Wydawnictwa sygnalizują zresztą dalsze ciekawe książki: Wilhelma Macha, Zalewskiego, Jarochowskiej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
